HoReCa od kuchni

  • foodtruck-1

Jak otworzyć Food Truck

Opublikowano 12/05/2022

Według Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa ponad 2,5 miliarda ludzi na całym świecie kupuje codziennie jedzenie w mobilnych punktach gastronomicznych, w tym w foodtruckach.

Z opublikowanego w grudniu 2021 roku raportu firmy Grand View Research wynika, że globalny rynek foodtrucków osiągnie wartość 6,63 miliarda USD do 2028 roku, przy skumulowanym rocznym wskaźniku wzrostu na poziomie 6,8%. Europa zdominowała rynek w 2020 roku ze względu na zwiększone inwestycje operatorów foodtrucków w tym regionie. W grudniu 2020 roku restauracja Sausalitos postawiła swojego foodtrucka w Krefeld w Niemczech, aby sprawdzić sprzedaż produktów w tej lokalizacji. Zachęcona wysoką sprzedażą firma zainwestowała w kolejne foodtrucki w dużych miastach: Bochum, Kolonii i Dreźnie.

Według szacunkowych obliczeń w Polsce działa obecnie od 1300 do 1500 foodtrucków, oferujących swoim klientom uliczne jedzenie z różnych stron świata, a sektor cały czas rośnie. W pierwszym kwartale 2021 roku w bazie CEPiK zarejestrowano blisko 40% więcej foodtrucków niż rok wcześniej. Na co szczególnie muszą zwrócić uwagę ci, którzy chcą wejść w prowadzenie bistro na czterech kółkach?

Jedzenie jedzie za klientem

Biznes foodtruckowy można prowadzić właściwie wszędzie tam, gdzie jest odpowiednio duży przepływ pieszych. W tygodniu najwięcej klientów można zdobyć, gdy zaparkuje się przy dużych węzłach przesiadkowych lub między biurowcami w zagłębiach biznesowych dużych miast. Co ciekawe, bogata oferta foodtruckowa stała się wręcz sposobem na przyciągnięcie najemców do opustoszałych po pandemii centrów biurowych! Przykładowo, specjalny parking dla foodtrucków przewidziano już na etapie budowy wielokrotnie nagradzanego krakowskiego biurowca V-Offices. Z kolei warszawski biurowiec Rondo 1 na bieżąco aktualizuje ofertę okolicznych foodtrucków (wraz z telefonami!) na swojej stronie internetowej.

Wraz z końcem dnia roboczego, a także w sezonie urlopowym, właściciele bistro na kółkach najczęściej przenoszą się na parkingi przy deptakach, dyskotekach, barach czy wszędzie tam, gdzie pojawiają się imprezy plenerowe. Tu uwaga: czasem pogoda może pokrzyżować okazję do zarobku - w przypadku deszczu goście mogą nie dopisać na festynie czy koncercie. Z kolei, gdy z nieba leje się żar, najwięcej zarobią sprzedawcy napojów i lodów, a nie jedzenia. Oznacza to, że przed uruchomieniem foodtrucka musimy się zastanowić nad wieloma czynnikami, których nie możemy kontrolować, a które mają duży wpływ na nasz biznes, np. pogodą, dostępnością miejsca, a także konkurencją.

Sezon foodtruckowy zasadniczo trwa od kwietnia do października. Największa sprzedaż jest na eventach - wtedy można liczyć na utarg rzędu kilku tysięcy złotych, natomiast zdobycie idealnego miejsca nie jest łatwe. Stabilny przychód generuje przede wszystkim dobrze dobrana "baza", czyli stałe miejsce, gdzie klienci mogą znaleźć gastro-auto. Przy założeniu, że foodcost wynosi 30%, można liczyć na miesięczny zysk od 2 do 7 tysięcy złotych, w zależności od lokalizacji, wielkości biznesu oraz proponowanego menu. Antidotum na słabsze momenty sprzedażowe od listopada do lutego jest współpraca z firmami dowożącymi jedzenie, takimi jak Pyszne.pl czy Uber Eats, które zapewnią stały dopływ zamówień.

Po pierwsze: znajdź niszę!

Foodtrucka od klasycznej budki z fast foodem odróżnia wyrazisty koncept. Zamiast szerokiej oferty dań z wielu zakątków świata lokale tego typu oferują z góry określony rodzaj jedzenia. Czy zawsze musi być to amerykański burger? Wręcz przeciwnie! Konkurencja na rynku foodtrucków jest już na tyle duża, że znalezienie niszy (nie tylko w rodzaju serwowanych potraw, ale także w sposobie ich pakowania czy w dodatkach) to dziś być albo nie być mobilnej restauracji.

Przykładowo, paryski foodtruck Le Réfectoire łączy tradycyjnego burgera od Wuja Sama z flagowymi produktami rodem z Francji: tradycyjnymi serami, suszoną szynką czy oliwkami. Z kolei we wrapach i sandwiczach znajdziemy tradycyjny majonez, świeże warzywa, anchois czy pikle.

Poszukując pomysłu na wyróżnienie się na rynku foodtrucków, przyszli właściciele mobilnych budek z jedzeniem mogą szukać dźwigni handlowej wśród popularnych koncepcji żywieniowych. Obecnie, co dziesiąta osoba w Polsce deklaruje się jako wegetarianin, a nawet weganin. Warto zatem rozważyć sprzedaż dań niskokalorycznych, wegetariańskich, wegańskich, z dużą zawartością białka - czy też opcji nie zawierających laktozy lub glutenu.

Własny foodtruck: jaki budżet na mobilną restaurację?

Uruchomienie foodtrucka tylko w teorii wymaga niewielkich nakładów. Zakup pojazdu przystosowanego do przygotowywania żywności w plenerze to wydatek minimum kilkudziesięciu tysięcy złotych. Najczęściej przyjmuje się, że minimalny koszt założenia foodtrucka to 50-80 tysięcy złotych. Taką cenę można osiągnąć, kupując starszy samochód dostawczy i wyposażając go w podstawowe sprzęty gastronomiczne. Wygoda pracy i przyzwoity standard to wydatek rzędu 100 tysięcy zł (auto z wyposażeniem). Do tego dochodzą również koszty brandingu i nowego designu. Na założenie mobilnego bistro można starać się o dotację z Urzędu Pracy lub funduszy europejskich.

Foodtruck jest skategoryzowany jako handel obwoźny, więc w samochodzie nie można przygotowywać posiłków od zera. To dlatego foodtrucki najczęściej bazują na półproduktach od sprawdzonych firm, takich jak Aviko (producent wyrobów ziemniaczanych). Żeby móc produkować żywność, a potem finalnie ją przygotowywać w samochodzie dla klienta, trzeba mieć przystosowaną kuchnię lub podnająć lokal - wtedy roczny koszt to kilkanaście tysięcy złotych.

Koszty utrzymania foodtrucka są niższe niż w przypadku lokalu stacjonarnego, ale paliwo, opłaty za miejsce czy media pochłaniają miesięcznie minimum 5 tysięcy zł. Do tego dochodzą kilkusetzłotowe koszty wynajmu miejsc podczas różnych imprez masowych, opłaty za odpady, no i wynagrodzenie dla pracowników - razem kilkanaście tysięcy złotych. Wielu ekspertów radzi, aby koszty prowadzenia foodtrucka liczyć w perspektywie całego sezonu, czyli od wiosny do późnej jesieni.

Foodtruckowe formalności

Procedury dopuszczenia foodtrucka do działalności gastronomicznej są zdecydowanie prostsze niż w przypadku tworzenia własnej restauracji, baru czy kawiarni, jednak nie jest to takie proste. Właściciel gastronomii na kółkach musi założyć własną działalność gospodarczą, najczęściej pod kodem PKD 56.10.B, czyli "ruchome placówki gastronomiczne".

Do legalnego funkcjonowania potrzebne jest pozwolenie sanepidu, który musi ocenić, czy lokal na kółkach spełnia wszelkie wymogi. W przypadku foodtrucków częstym modelem pracy jest korzystanie z wcześniej przygotowanych półproduktów. Właściciele wynajmują stacjonarne kuchnie, przygotowują tam podstawowe składniki jedzenia, a następnie transportują je do foodtrucka i składają w całość już na miejscu. Niezbędne są także badania sanitarno-epidemiologiczne całego personelu. Trzeba koniecznie zapoznać się z unijnym rozporządzeniem na temat zbiorowego żywienia.

Jednym z największych wyzwań w biznesie foodtruckowym jest legalne parkowanie. Do sukcesu prowadzenia foodtrucka w znacznym stopniu może przyczynić się odpowiednia lokalizacja, jednak w wielu miastach istnieje zakaz parkowania w miejscach publicznych. Wówczas trzeba wynająć miejsce postojowe od właścicieli terenów prywatnych albo rozkładać się wyłącznie na specjalnie wydzielonych przez miasto stanowiskach handlowych i targowiskach, które są przeznaczone do handlu obwoźnego, a także targów gastronomicznych i przenośnych lokali gastronomicznych.

Branding napędem foodtrucka 

Foodtruck nie zaistnieje bez dobrego brandingu: ciekawej nazwy i logo oraz przyciągającego oko designu, który koresponduje z konceptem foodtrucka. Tak zrobił właściciel De Pieper Mobiel, holenderskiego foodtrucka operującego na ulicach Amsterdamu. Jego oferty nie trzeba przedstawiać, ponieważ cała budka wygląda jak ogromny, drewniany ziemniak. Możemy tu dostać tradycyjne, domowe frytki z dodatkiem autorskich sosów, a do tego pieczone kiełbaski, różnego rodzaju salsy czy grillowane warzywa.

Z kolei wóz londyńskiego Bowlera jest całkowicie pokryty trawą. W ten sposób nawiązuje do natury i reklamuje foodtruckowe specjały z farm ekologicznych i zrównoważonych upraw. By dotrzeć do klienta w sieci, właściciele foodtrucków najczęściej bazują na sile portali społecznościowych, głównie Facebooka i Instagrama. Warto zadbać także o pozytywne opinie klientów w aplikacjach gastronomicznych oraz portalach dla turystów.

Parkuj i gotuj!

Własny foodtruck to doskonałe i praktyczne rozwiązanie dla osób, które miały już jakiekolwiek doświadczenie w branży gastronomicznej i planują założenie własnej gastronomii jak najniższym kosztem. Jest to jednak biznes sezonowy, a do tego uzależniony od warunków atmosferycznych. Im lepiej skalkulowane koszty oraz im świeższy, ciekawszy koncept, tym większa szansa na powodzenie biznesu, ponieważ rynek foodtrucków jest daleki od nasycenia.

------------------------------------------------------------------------------

Źródła:

https://mambiznes.pl/wlasny-biznes/jak-uruchomic-wlasny-foodtruck-i-ile-to-kosztuje-78010

https://abspos.pl/jak-uruchomic-wlasny-food-truck-i-ile-to-kosztuje/

https://adamgrzesik.pl/budzet-dla-foodtrucka/

http://www.blog.warkgroup.com/ile-kosztuje-zalozenie-food-trucka/

https://www.gowork.pl/poradnik/4/kariera/food-truck-jak-zaczac-przygode-czy-to-dobry-biznes/

https://eva-tec.pl/blog/8-jak-otworzy-food-trucka

https://www.expondo.pl/inspiracje/10-zlotych-zasad-przy-zakladaniu-wlasnego-foodtrucka/

https://linchpinseo.com/trends-food-truck-industry/

https://primenews.pl/business/2021/04/19/rynek-food-truckow-2021/

https://www.wiadomoscihandlowe.pl/artykul/tempo-rozwoju-gastronomii-w-polsce-nadaja-food-trucki

https://automator.pl/blog/najciekawsze-food-truck-calego-swiata/

https://www.grandviewresearch.com/press-release/global-food-trucks-market