
Jeśli chcesz być na bieżąco z nowinkami ze świata gastronomii, otrzymywać wiedzę przydatną w prowadzeniu lokalu gastronomicznego i informacje o nowych produktach i konceptach w Aviko, ZAPISZ SIĘ DO NASZEGO NEWSLETTERA, korzystając z formularza poniżej.
Rok 2023 był pełen wyzwań dla branży gastronomicznej, głównie z powodu szybko rosnących kosztów prowadzenia działalności. Sytuacji nie poprawia fakt, że konsumenci jedzą na mieście coraz rzadziej, a ich budżet na wyjścia do restauracji i barów maleje, ze względu na rosnące ceny.
Jak wynika z badania i raportu rynkowego 2023/2024 agencji FOR Solutions, ponad trzy czwarte restauratorów obawia się inflacji, która wpływa nie tylko na wysokie koszty mediów i najmu, ale również produktów. Na szczęście tylko jedna czwarta z nich obawia się wypalenia zawodowego, co najprawdopodobniej spowodowane jest faktem, że przetrwali najsilniejsi, jak też pojawili się nowi, którzy optymistycznie oceniają swoje możliwości.
American Restaurant Association (ARA) przewiduje, że do 2030 roku branża restauracyjna osiągnie sprzedaż na poziomie 1,2 mld dolarów. Jak wynika z badania i raportu rynkowego 2023/2024 agencji FOR Solutions, pomimo trudnej sytuacji na rynku gastronomicznym co piąty restaurator planuje otworzyć nowy lokal w perspektywie najbliższych miesięcy. Ale raczej nie „z wyższej półki” – fine dining jest oceniany przez branżę jako szczególnie ryzykowny i wymagający.
Jak wynika z badań ARA konkurencja się zaostrzy. Niektórzy restauratorzy z Polski przepytani przez FOR Solutions mają na to sposób: planują zainwestować w franczyzę oraz food halle gastronomiczne, a także otwierać lokale w mniejszych miejscowościach, gdzie konkurencja jest mniejsza (choć dotyczy to oferty popularnej, jak pizza czy burgery).
Innym sposobem jest podbicie serc gości jakością obsługi – 38% restauratorów przebadanych przez FOR uznaje ten element za decydujący o sukcesie lokalu. Na drugim miejscu badani wskazują niskie ceny oraz stosunek jakości do ceny (36%), a na trzecim jakość składników (24%). Jakie zmiany warto wprowadzić w świetle tych danych, by znaleźć się na celowniku lokalnych foodies?
Zmiany w restauracjach warto zacząć od zaplecza. Zgodnie z raportem FOR Solutions restauratorzy planują inwestować w praktyczne rozwiązania, które pozwalają prowadzić rentowny, zrównoważony biznes. Obejmie to m.in. zakup nowoczesnych pieców, które zużywają optymalną ilość energii, oraz urządzeń, które skracają czas produkcji, jednocześnie odciążając człowieka.
W 2024 warto zorganizować pracę tak, aby załoga restauracji mogła zaangażować się w opiekę nad gośćmi. W kolejnych kwartałach za „nowoczesną restaurację” będzie uznane to miejsce, w którym panuje dobra atmosfera. W relacji z klientami coraz większą rolę będzie odgrywać otwartość i skracanie dystansu (choć zawsze z szacunkiem).
Restauracja, która chce się liczyć na rynku, musi wziąć pod uwagę zmiany pokoleniowe wśród pracowników. Branża restauracyjna zatrudnia znacznie większy odsetek młodszych pracowników niż inne sektory. Już 49% pracowników gastronomii to przedstawiciele pokolenia Z.
Nadchodzi era zero waste – i dobrze, bo według badania UNEP Food Waste Index Report (United Nations Environmental Programme) szeroko pojęty sektor gastronomiczny był odpowiedzialny za 26% zmarnowanego na świecie jedzenia.
W oczach gości na pewno zyskają takie lokale, które oferować będą lokalną, sezonową kartę z informacją o dostawcach produktów i o tym, jak dbają o ograniczanie marnowania żywności i redukcję śladu węglowego. Brytyjska sieć fast food LEON serwuje w swoich restauracjach „zeroemisyjne” burgery i frytki. Firma mierzy emisję CO2 z całego łańcucha dostaw i kompensuje ślad węglowy swoich dań we współpracy z firmą doradczą. Ponadto sieć wykorzystuje w swoich kuchniach 100% ekologiczną energię elektryczną.
Restauracje, które mogą liczyć na wzrost zainteresowania w 2024 roku, to również takie, które zrezygnują z jednorazowego plastiku. A to już się dzieje! Warszawska Pollypizza NEOpolitan wprowadziła Pizzycycle, czyli wielorazowe opakowania na pizzę, które pozwolą ograniczyć liczbę zużywanych kartonów.
Mimo, że dania wegetariańskie nie są już niczym nowym i z każdym rokiem coraz trudniej jest pokazać gościom coś zaskakującego, to dalej zyskują coraz szersze grono fanów. Na szczęście potencjał roślin w kuchni jest daleki od wyczerpania. Restauracje takie jak Tendril w Londynie słyną z przecierania nowych szlaków w „zielonej kuchni”, podając np. kalafiorowe parfait czy remuladę z kopru włoskiego.
Z pewnością wart uwagi jest kulinarny zwrot ku tradycji. Przykładowo, winiarnia i restauracja Cadet, gdzie kuchnią kieruje Jamie Smart, jest współwłasnością wędliniarza George’a Jephsona, co gwarantuje lokalowi stałe dostawy najświeższych wędlin własnej roboty.
Na nowo odkrywane są również stare odmiany ziaren zbóż – proso, orkisz, żyto czy jęczmień. Piekarnia Jolene w Londynie wykorzystuje aż pięćdziesiąt starożytnych odmian zbóż. Pojawiają się one nie tylko w wypiekach i płatkach zbożowych, ale także w gulaszach czy sałatkach.
Trendy w gastronomii w 2024 roku nie ominął deserów. Tym razem twórcy najchętniej eksperymentują z fermentacją i wykorzystaniem szlachetnej pleśni. Przykładowo, restauracja Stuart’s Lyla oferuje deser z czekolady, sfermentowanego jęczmienia koji i solonego mleka.
Kolejnym trendem jest wzrost popularności cocktaili bezalkoholowych, tzw. mocktaili. Restauratorzy obserwują systematyczny spadek spożycia alkoholu głównie wśród młodszych gości z pokolenia Z. Według IWSR, sprzedaż bezalkoholowego piwa/cydru, win i drinków wzrośnie o 31% do końca 2024 roku.
W czasach, gdy wyprawa do restauracji to zauważalny wydatek, goście chcą mieć poczucie, że doświadczyli czegoś wyjątkowego. Z tego powodu coraz bardziej będą się wyróżniać miejsca oferujące unikatowe przeżycia. A inspiracji nie brakuje. W Krakowie znajdziesz kawiarnię Dziurawy Kocioł, w której przeniesiesz się do świata Harry’ego Pottera. A jeżeli masz ochotę na kolację z niesamowitym widokiem, wpadnij do włoskiej AlpiNN, która znajduje się wśród szczytów Dolomitów.
Restauracje przyciągają nie tylko wystrojem. W 2024 warto postawić także na wydarzenia typu pop-up, np. mapowanie projekcyjne, czyli wyświetlanie wizualizacje 3D w przestrzeni lokalu. Goście mogą poczuć się, jakby jedli posiłek w głębinach morskich lub wśród galaktyk. Na pop-up warto także zaprosić znanego szefa kuchni lub zorganizować wieczór tematyczny, poświęcony kuchni z danego regionu czy konkretnej formie kulinarnej.
Zatem co warto zaoferować gościom w 2024, by chcieli wracać po więcej? Zanim odpowiemy sobie na to pytanie, ważne jest, by zadbać o własny komfort pracy oraz dobre relacje z pracownikami. Tylko w swobodnym środowisku można pokusić się o kreatywność potrzebną do odniesienia sukcesu biznesowego.
Gdy już zaczniemy zastanawiać się, jak zapaść gościom w pamięć, warto do budowania menu sięgnąć po elementy nie tylko zaskoczenia, ale i edukacji. Dzięki temu, w połączeniu z wystrojem oraz bezpretensjonalną obsługą, można stworzyć doświadczenie – genius loci restauracji, które będą przyciągać gości na przekór wyzwaniom ekonomicznym.